
inspiracje
Władca nazywa życie wygnaniem. Domyślić się można, iż traktuje on człowieka jako ciągłego podróżnika na obcej ziemi. Władca jednak pomimo tego argumentu nadal nie poddaje się śmierci. Uważa, iż przywykł do tej emigracji i nie pragnie jej na nic zamieniać. Czy każdy człowiek, jaki dostanie na wygnaniu całość mocy, będzie się tam czuł przyjemniej niż w ojczyźnie? Jak dużo należy posiadać, by nie pragnąć wrócić do korzeni? Czy warto mieć to wszystko za cenę samolubstwa? Bo jak lepiej interpretować prośbę do słońca o spalenie świata, za cenę zostania z majątkiem oraz z wyłącznie sobą. Prawdopodobnie za duża władza spowodowała tę samolubność. Sztuka mówi bowiem również o śmieszności władzy całkowitej. Wiemy bowiem, iż król był tyranem i niemiłościwym zarządcą. Mordował ludzi, usprawiedliwiając własne postępowanie dobrem kraju. Kiedy usłyszał, iż jego śmierć również jest w interesie państwa, stwierdza, że kraj to przecież on. Duma i chciwość które zawładnęły jego rozumem zasłoniły mu prawdę o życiu i umieraniu. Otumaniły go do tego stopnia, że nie tylko nie przygotował się na swoje odejście, lecz co gorsze przeżył w ostatnich minuta cg największe rozczarowanie oraz smutek. Czy jednak ten problem dotyka wyłącznie naszego najważniejszego bohatera? Czy ludzie omotani pieniędzmi, biznesem, zastanawiają się tylko przez minute o własnej śmierci? Pewnie konieczności i niezastąpioności własnej myślą ze zgonu który czeka każdego.